Makiety krok po kroku
Zamek
Spichlerz
Zbrojownia
Cmentarz
Odlewanie elementów
Jak zbudować makietę cmentarza?
biżuteria, kolczyki, imprezy firmowe, team building, Indie, Warhammer
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim



To dość spory projekt, dobrze więc zacząć od szkicu, który uporządkuje nam przestrzeń. Przy pracy okazało się, że odeszliśmy trochę od wstępnego szkicu Kasi - takie życie. Za podstawę posłużyła nam znaleziona w piwnicy płyta pilśniowa, której krawędzie złagodziliśmy i przeszlifowaliśmy od góry tak by były płaskie i płynnie zlewały się z otaczającą cmentarz trawką.

Z grubej pianki styropianowej (2 cm) wycinamy mur - z wypustkami na górze lub bez. Na gładkiej powierzchni styropianu rysujemy długie poziome linie (co ok. 0.8 cm), bardzo
Do góry
Odlewanie elementów do makiet
Skomentuj
Copyright © Parampara 2009 Kasia Horwat Maciek Paszkowski      Strona główna      Webmaster      Kontakt
Zbrojownia
Makiety krok po kroku
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
mocno przyciskając długopis. Powstały w ten sposób poziome krawędzie cegieł. Następnie, również mocno naciskając, dzielimy długie paski pionowymi kreskami, dzięki czemu otrzymujemy kompletny rysunek cegieł. Szczególnie ważne są boki i góra muru, bo krawędzie cegieł powinny się tu logicznie zgrywać. Po drugiej stronie muru również wykonujemy cegły.

Mur wygląda teraz lepiej, choć jak na nasz gust zdecydowanie zbyt pedantycznie. Dlatego przechodzimy do naszej ulubionej czynności - niszczenia. Gdzieniegdzie wydłubujemy jakąś cegłę, odrywamy kawałek styropianu, wygniatamy pęknięcia i większe dziury. Dobre, choć nie do końca kontrolowane efekty daje super glue, który topi styropian i daje efekt bardzo naturalnych znaków czasu. Uwaga jednak, bo zbyt duża ilość tego kleju może przedziurawić styropian na wylot.
Z takiego samego styropianu wycinamy kilka obłych kształtów, które utworzą górki. Chcieliśmy, by jedna górka była dość płaska, druga zaś - całkiem spora. Ta pierwsza powstała z jednego plastra styropianu o złagodzonych krawędziach. Druga zaś to trzy naklejone na siebie plastry. W dolnym, najniższym plastrze wycięliśmy od razu schodki, któe prowadzić będą do wampirzej krypty. Skleiliśmy wikolem - schnięcie trwa dość
długo, więc przechodzimy do kolejnych elementów. Jeśli plastry styropianu nie tworzą idealnie obłej górki - nie szkodzi. Gdy wszystko wyschnie, będzie można górkę przyciąć, a także wygładzić kształty przy pomocy glinki modelarskiej (nam poszło jej dość sporo).
Domki powstały z gotowych klocków gipsowych, które kupiliśmy dawno temu od nieistniejącej już niestety firmy. Z klocków tych zbudowaliśmy dwie krypty i domek stróża. Jedna z krypt ma być mieszkaniem wampira, stylizujemy ją więc odpowiednio odlewami różnych części z armii Vampire Counts (np. wizerunkami nietoperza). Mieliśmy dużo przyjemnej zabawy z tą kryptą - we wnętrzu znajduje się nawet portret wampira. Dach powstaje z ponacinanych pasków kartonu naklejonych jeden na drugi. Druga krypta to dość surowe w wystroju miejsce spoczynku jakiegoś magnata -
wewnątrz na kamiennym podeście „mieszka” trumna ze szczątkami kogoś bogatego. Pozostałe nagrobki to efekt naszej kleptomanii figurkowej - nie mam nawet pojęcia skąd w pudełku z częściami znalazło się tyle nagrobków. W każdym razie akurat się przydały. Oczywiście zamiast gotowych nagrobków można zrobić krzyże z drewna lub gliny modelarskiej.
z gotowych gipsowych klocków. Szyby w oknach powstały z małego fragmentu plastikowej siatki (na zdjęciu widać trzy z wielu rodzajów takich siatek; najładniejsze efekty naszym zdaniem daje ta na dole po lewej). Wycięliśmy z takiej siatki kwadrat, nakleiliśmy na ścianę domku i obudowaliśmy framugami z zapałek. Okiennice i parapet, a także zadaszenie okna i drzwi, przykleiliśmy wikolem i poprawiliśmy dla pewności super glue.
Do pomnika wykorzystaliśmy figurkę wampirzego jeźdźca, którą trochę pokiereszo-waliśmy tu i tam. Aby dobrze się trzymał filara, wywierciliśmy w nim i w filarze dziurę, włożyliśmy weń kawałek drutu i na sztywno połączyliśmy wszystko przy pomocy super glue. Sam filar obłożyliśmy resztką karbowanego kartonu, który został nam po budowie zbrojowni. Płyty wokół pomnika to glina modelarska, którą uformowaliśmy w kamienny krąg, nacięliśmy nożykiem
jak zrobić makietę, makieta krok po kroku, Warhammer, budynki fantasy, Mordheim
glinę podkreślając krawędzie poszczególnych płyt i przygnietliśmy lekko gotowymi klockami z gipsu po to, by faktura płyt przypominała fakturę krypty i ogrodzenia.

Co do ogrodzenia właśnie - jego konstrukcja to klocki gipsowe sklejone wikolem i poprawione super glue (sam wikol nie zawsze dobrze łapie gips, tak samo jak sam super glue). Każdy
w gipsowym filarze i wykonywaliśmy kolejną sekcję. Potem naciągaliśmy lekko całość i upewniając się, że żebra stoją pionowo, po czym freestylowaliśmy z klejeniem (super glue, wikol, klej poliuretanowy). Następnie część patyczków pogięliśmy i połamaliśmy, a niektóre sekcje płotu zburzyliśmy. Chcieliśmy a) uniknąć zbytniej równości i nowości, b) umożliwić w grze przejście przez płot bez straty ruchu. Oryginalnie na górce miało rosnąć drzewo - do dziś jest tam jednak pusto, bo wciąż nie udaje nam się znaleźć czasu na wykonanie fajnego chaosowego drzewa.
Ściany domku stróża to półcentymetrowa pianka styropianowo-kartonowa, którą ozdobiliśmy detalami
filar przewierciliśmy w dwóch miejscach na wylot. Teraz najbardziej mozolna część zabawy - żebra płotu. Są to zwykłe plastikowe patyczki do koreczków, które powiązaliśmy kordonkiem tak, żeby stały możliwie równo. Każdą sekcję płotu najpierw łączyliśmy kordonkiem, potem kordonek przewlekaliśmy przez dziurę
to żebra płotu, które jedno po zamieniają się w prawdziwe żelazne ogrodzenie (pociągnęliśmy je najpierw farbą GW Tin Bits, potem Dwarf Bronze, a na koniec lekko zdrybrushowaliśmy Shining Gold). Na koniec tam gdzie trzeba przyklejamy trawkę, podkręcamy detale (zdobienia krypty, szyby w oknach, niektóre nagrobki) i gotowe.
Na koniec tam gdzie mają być wydeptane ścieżki przyklejamy żwirek (zwykła posypka GW lub jakakolwiek inna, bądź też piasek, najlepiej gruboziarnisty) a potem psikamy czarnym sprayem. Uwaga na spray  - musi być zwykły, matowy lakier akrylowy, żadnych poliuretanowych, ftalowych czy innych, bo zeżre nam górki i mur. Malowanie to sama przyjemność - bierzemy wielki
pędzel i warstwa po warstwie malujemy wszystko. Pierwszą warstwę kładziemy dość dokładnie, kolejne to już zwykły drybrushing. Szczególnie wdzięczny element