Baroda
Podczas święta Uttarayan kto żyw włazi jak najwyżej może i puszcza latawce
Jedna z tłocznych uliczek handlowych w Barodzie
Walec jest jedyną maszyną biorącą udział w budowie drogi. Całą resztę wykonują ludzie.
Champaner
Widok na płaską jak stół okolicę ze świątyni Kalidurgi na szczycie góry Pavagadh, Champaner
Mahakali Temple, Champaner
W przeciwieństwie to tej hinduskiej rodzinki, zamiast z pluszowym tygrysem Maciek wolał zdjęcie z żywymi bawołami.
Dla Europejczyka tak piękne papugi fruwające na wolności to rzecz niezwykła. Nie mogłam przestać się na nie gapić.
W Gujaracie sporo widzi się takich świętych kamieni. Mają zwykle obłe kształty i są starannie pomalowane na pomarańczowo. Niektóre mają nawet przyklejone oczka!
Wbrew pozorom do tego jeepa zmieści się jeszcze kilka osób.
Ten szalony kolor to efekt henny położonej na siwe włosy. Sporo Hindusów tak robi. W niektórych przypadkach trudno nie zareagować uśmiechem :)
Bazar staroci w Amdabadzie
Uliczne pyszności
Sklep z bransoletkami
Lothal. Trzymam w dłoni cegłę sprzed ponad 4 tys. lat. Wow :)
Lothal. Dok liczący sobie bagatela ponad 4 tys. lat. Wokół jest dziś pusto i sucho, kiedyś jednak port ten był ważnym miastem kwitnącej cywilizacji Indusu.
Piece, fundamenty i system irygacyjny. Cegły, z których parę tysięcy lat temu zbudowano miasto, wykorzystywali potem Anglicy do budowy kolei.
Gujarat, część I                                                 (poczytaj pierwszą część dzienników z Gujaratu)
Galeria - strona główna
Diu
Skomentuj
Copyright © Parampara 2009 Kasia Horwat Maciek Paszkowski       Strona główna       Webmaster       Kontakt
biżuteria, kolczyki, imprezy firmowe, team building, Indie, Warhammer
Maharashtra
Aby galeria działała poprawnie, muszą załadować się wszystkie miniaturki.