Do góry
Indie 2.0
Skomentuj
Copyright © Parampara 2009 Kasia Horwat Maciek Paszkowski       Strona główna       Webmaster       Kontakt
Jesteśmy na samym czubku Indii, na wysuniętej najdalej na południe maleńkiej wyspie. Znajduje się tu sanktuarium wielkiego myśliciela Vivekanandy, który podobno medytował tu całymi latami.
Wspominałam gdzieś o maszynach do wyciskania soku z trzciny cukrowej. Ta w Kanyakumari wydała mi się szczególnie urocza, nieustannie targana od dmący od morza wiatr.
Ryczący kościół w Kanyakumari
Widok z dachu hotelu Sri Devi.
Świątynia Sri Meenakshi w Madurai.
Mury świątyni w Madurai
Na znak odwiedzin w świątyni Hindusi malują sobie na czole zwykle tylko jedną, niewielką kropkę. Ten człowiek musi być bardzo religijny - pasy na jego czole to kilka warstw proszku pochodzącego z najróżniejszych ołtarzyków Sri Meenakshi Temple.
Do świątyni Rock Fort prowadzi 437 kamiennych schodów.
Z kopułą świątyni Brihadishwara (widoczną w tle po prawej stronie) wiąże się niesamowita historia. Wielka rzeźbiona kula składa się z pojedynczego kawałka granitu o niewyobrażalnej wręcz wadze 80 ton. W jaki sposób w 1010 roku zdołano umieścić coś tak ciężkiego tak wysoko? Otóż usypano z ziemi wielki nasyp, górkę ciągnącą się ponad 4 km. Następnie do roboty zaprzężono słonie, które po drewnianych, idealnie okrągłych balach wciągnęły olbrzymi ciężar na szczyt wieży. Górkę oczywiście zburzono - wokół jest dziś absolutnie płasko.
Za tymi drzwiami najwyraźniej  znajdowało się coś, czego nasze niewierne oczy nie powinny oglądać. Bramin bezceremonialnie zamknął bramę świątynki, gdy tylko nas zauważył.
Jadąc autobusem z miasta do miasta mijaliśmy setki stojących w szczerym polu lepianek. Te widoczne na zdjęciu były jednymi z porządniejszych. Nie wiem co było straszniejszym widokiem - same chatki czy ich zaśmiecone, przeraźliwie brudne otoczenie. Momentami wydawało mi się nieprawdopodobne, żeby ktoś w nich mieszkał. A jednak - tłoczą się tam całe rodziny.
To częsty widok w Chennai, podobnie zresztą jak w innych dużych miastach. Kilka brudnych szmat i garnek to cały dobytek kobiety widocznej na pierwszym planie. Mieszka na chodniku, podobnie jak hordy innych, równie biednych ludzi.
Dakshina Chitra
Krokodyle na szczęście były mocno objedzone. Nie wychodziły z boksów. Nie atakowały turystów. W iście stoicki sposób, godny wiekowych filozofów, przewracały się i smażyły na palącym słońcu. Co waleczniejsze przepychały się w staraniu o lepszy dostęp do bajorek z ciepłą wodą.
Często widać na dworcach, jak paczki pocztowe leżą sobie na peronach i czekają, aż zjawi się ktoś kto się nimi zajmie. A mimo to przesyłki dochodzą do adresatów!
Rachunek dla Mr. Katarzyna :)
Arjuna's Penance - magiczne miejsce.
Mówią, że to najładniejsza i najbardziej proporcjonalna rzeźba słonia w całych Indiach. Pochodzi, podobnie jak pozostałe posągi i budowle w Mahabalipuram, z okolic VII wieku.
Jak w większości miejsc w Indiach bardzo ciężko jest zrobić zdjęcie, w którego kadrze nie łaziłyby tłumy Hindusów. W przypadku tego zdjęcia, Kasia miała szczęście, bo polowała na nie jedynie 15 minut. Głaz ten nie wiadomo skąd się wziął i jakim cudem się tak utrzymuje. Stoi jednak twardo, a każdy, kto jest w jego pobliżu, zachwyca się, stęka i podziwia. Descz, wiatr i niepogoda nie dają mu rady.
Pałac w Mysore
W takiej oto budce można w Indiach zatankować. Są oczywiście normalne stacje benzynowe, ale wcale nie trzeba z nich korzystać. Może po znajomości taniej?
Tak powstają kadzidełka.
Artysta rzemieślnik. Tonący w skrawkach drewna pracownik tej naprawdę fascynującej stolarni to z całą pewnością mistrz rękodzieła. Wycina z różnokolorowego drewna maleńkie elementy, które posłużą jako materiał do tworzenia inkrustowanych mebli. Białe części to dziś zwykły plastik, dawniej jednak używano kości słoniowej.
Devaraja Fruit and Vegetable Market to wspaniałe miejsce. Ci sprzedawcy może i wyglądają na zakapiorów, ale kwiatki nawlekają na sznurek własnoręcznie. Uroczy widok.
Tamil Nadu                                                                             (poczytaj dzienniki z Tamil Nadu)
Karnataka                                                                                 (poczytaj dzienniki z Karnataki)
Karnataka
Skomentuj
Copyright © Parampara 2009 Kasia Horwat Maciek Paszkowski       Strona główna       Webmaster       Kontakt
Galeria - strona główna
biżuteria, kolczyki, imprezy firmowe, team building, Indie, Warhammer
Kerala
Aby galeria działała poprawnie, muszą załadować się wszystkie miniaturki.